Amazon oferuje obsługę klienta na poziomie robota z ambasady
29 września, 2009
O Amerykanach i ich zapatrzeniu w siebie napisano już wiele. Jednak w kontekście e-commerce nabiera to zupełnie innego znaczenia. E-commerce nie powinien mieć granic, ani fizycznych ani intelektualnych, a jednak okazuje się, że niektóre granice nadal ciężko przekroczyć również wirtualnie.
Weźmy na przykład Amazon, ponoć najbardziej dopracowany system z ogromnym zapleczem i rzekomo rewelacyjną obsługą klienta. Super!
O ile Japończyk, o ironio, nie będzie miał większych problemów z dokonywaniem zakupów ze względu na dedykowaną lokalizowaną wersję amazon.jp, to jako mieszkaniec Polski już te problemy mnie dotyczą.