Będzie to historia o tym jak przypadkowo przez błąd ortograficzny wszedłem do złotego kręgu ... bokiem. To będzie historia dla tych co się boją, że błędy przekreślą efekty ich działań i dlatego tych działań nie podejmują w ogóle.

Czytaj dalej...

E-biznes dla cwaniaków

23 sierpnia, 2007

Dzisiaj przelała się czara wściekłości.
Ostatnio coraz częściej dzwonią do firmy telemarketerzy z fantastyczną ofertą rozbudowania tzw. "wizytówki" w kolejnym n-tym KATALOGU FIRM.
Nie ukrywam, że odnoszę pewną satysfakcję podczas rozmowy z takim przedstawicielem handlowym i dla przyjemności punktuje te ich cudowne katalogi, gdzie wpis na rok kosztuje nie bagatela np. 250 zł ... netto.

Czytaj dalej...

Infolinia 0 800 - darmowe, tanie i ... niemożliwe

Firmy w walce o nas potencjalnych klientów, chcą nam za wszelką cenę robić dobrze. I tak oto powstały znane nam dobrze numery darmowych infolinii 0800 lub półdarmowych 0801. Można by je uznać za jedno z ważniejszych narzędzi sprzedażowych ze względu na fakt, że to klient dzwoni, klient wykazuje zaangażowanie, a zaangażowanie to konsekwencja i w rezultacie udana sprzedaż.

Minęło kilka lat, technologie telekomunikacyjne przechodzą powolną ewolucję. Ludzie przyzwyczajają się do używania prawie wyłącznie nieodłącznych już nam komórek, w których to minuta połączenia nie jest droższa od połączeń w poczciwej TP. Ba, dołóżmy jeszcze do tego coraz bardziej popularny VoIP. Osobiście należę do grona osób, które korzystają wyłącznie z rozwiązań mobilnych. Nawet faksy wysyłam i przyjmuje w ramach wysyłania i odbierania poczty elektronicznej.

Wróćmy jednak do meritum, czyli numerów darmowych i żenującego problemu z jakim jako potencjalni klienci się stykamy.

Przechadzam się po centrum Warszawy, widzę reklamy banków, firm ubezpieczeniowych, tudzież doradców finansowych. Na nich wołami wypisane darmowe numery błagają o kontakt z konsultantem. Ponieważ nie potrafię być obojętnym na cierpienie, ofiarowuję więc na ten moment swoją uwagę i swoje skupienie. Myślę skorzystam z okazji i zadzwonię natychmiast, bo wiem, że potem zapomnę, że mam tysiące innych spraw na głowie. Wyjmuję zatem komórkę, ale szybko przypominam sobie, że niestety raczej nie dodzwonię się na numer 0800. Dzwonię zatem do BOK Plusa, by upewnić się, że takie połączenia są niemożliwe. Po 10 minutach czekania na połączenie z konsultantem, krótka rozmowa zostaje skwitowana, że nie mam najmniejszych szans dodzwonić się na żadne infolinie.

I tak oto piszę ten tekst i nawet już nie pamiętam czego dotyczyły reklamy i dlaczego mnie tak zainteresowały - cała para poszła w gwizdek. Nie dość, że firmy płacą za darmowe numery to jeszcze nie da się na nie zadzwonić.

Praca, czy biznes

09 listopada, 2006

Praca, czy biznes

W 1983r. Harvard Business School opublikował “Perspektywy przedsiębiorczości”, opracowanie, które definiowało różnice między przedsiębiorcami a pracownikami. Praca ta, napisana przez profesora Howarda H. Stevensona, jest jednym z najbardziej wymownych artykułów na ten temat, jaki kiedykolwiek czytałem. Spośród wielu różnic, jakie zostały omówione, znalazłem dwie, które wydają się być szczególnie głębokie.

Czytaj dalej...

Statystycznie masz racje... - czyli czym są pasywa?

Jest duże prawdopodobieństwo, że jesteś jedną z 5 na 10 osób, które rozumieją pojęcie PASYWNEGO DOCHODU. Z przeprowadzonej na stronie sondy wynika, że 52,7% osób dobrze rozumie czym są pasywa, czym aktywa.

Czytaj dalej...

Wizerunek sukcesu, sukces wizerunku

Co zrobić, aby marka zaistniała na rynku?
Twoja wizja:
Otwierasz nową firmę, albo prowadzisz już istniejącą.
Dynamicznie wchodzisz na rynek z nowym produktem.
Konsumenci uważają Twój produkt za świetny.
Szybko sprzedajesz, dużo zarabiasz.
Żyjesz dostatnio i szczęśliwie…
…Rzeczywistość?
Otwierasz nową firmę, a być może prowadzisz już istniejącą.
Wchodzisz na rynek z nowym produktem.
Twój produkt jest być może świetny…
Jednak okazuje się, że sprzedaje się słabo.
Na pewno słabiej, niż myślałeś.
Zadajesz sobie pytanie: Dlaczego?

Aby odpowiedzieć na to pytanie, rozważmy od początku działania jakie podejmujesz, zakładając że firma rozpoczyna działalność, ma produkt lub usługę do sprzedania i musi zaistnieć na rynku pomimo istniejącej już konkurencji.

Analiza rynku dostarcza nam pewnych informacji. Prawdopodobnie jednym ze spostrzeżeń będzie podział firm na takie, które wizualnie wyglądają profesjonalnie i nowocześnie, oraz takie, które… nie wyglądają.

Powstaje zatem potrzeba opracowania wyjścia w świat: Nadania firmie nazwy, opracowania całościowego wizerunku. W sumie sprowadza się to do 4 kroków jakie powinniśmy wykonać:

Krok 1 czyli nazwa firmy

Początkiem budowania dobrego wizerunku jest nazwa, jaką firma przyjmuje. Skonstruuj nazwę tak, by łatwo się ją wymawiało i zapamiętywało oraz by kojarzyła się ona z naszym zakresem działalności.

Jak ważna to sprawa, szczególnie na styku firmy i wyrobu z innym obszarem językowym może świadczyć znana wpadka producenta samochodów na rynku Ameryki Łacińskiej - GM wprowadził tam swego czasu model NOVA, ale samochód nie sprzedawał się. Dlaczego? Po hiszpańsku „no va” znaczy „nie jedzie”.

Naming, czyli tworzenie nazw, staje się coraz lepiej rozumianym i rozpoznawanym elementem marketingu. Istnieją firmy konsultingowe zajmujące się wyłącznie nazywaniem. Duże firmy płacą za to duże pieniądze, bo znają wartość takich działań. O namingu pisze się książki, jednak na początek skupimy się na wizerunku graficznym firmy…

Krok 2 czyli logo

Mamy już nazwę, czas więc na przełożenie jej na język bodźców wzrokowych w postaci logo firmy. Przy budowaniu znaku obowiązuje ta sama zasada co przy budowie nazwy: ... czytaj dalej